fbpx
Łukasz Siwanowicz | Studiuj w Anglii!

Łukasz Siwanowicz

Pochodzenie: Polska

Wybrany Uniwersytet

DMU Logo | Studia w Anglii

De Montfort University

De Montfort University (DMU) De Montfort University (DMU) to jedna z trzech uczelni wyższych w Leicester, która status uniwersytetu otrzymała w 1992 roku. Powstała ona na gruncie utworzonej w 1870 roku Leicester School of Art, która potem przekształciła się w politechnikę. Dzisiaj De Montfort University to jedna z najszybciej rozwijających się

Wyświetl Uniwersytet »

Kierunek Studiów

Business Management and Human Resource Management

Rok
Rozpoczęcia

2018

Hej, jestem Łukasz, mam 20 lat i pochodzę ze wsi pod Płockiem na Mazowszu. Aktualnie powoli wybija mi pierwsza rocznica pobytu w UK, Leicester, skończyłem właśnie pierwszy rok studiów w Wielkiej Brytanii na kierunku biznesowym, a dokładniej: Business Management and Human Resource Management (BA Hons) na De Montfort University Leicester. Można więc powiedzieć, że mam już pewne doświadczenie, którym z chęcią się podzielę.

Zacznijmy od początku – od małego lubiłem poszerzać swoją wiedzę na polu biznesu, więc tak wyprofilowaną klasę liceum wybrałem. Moje liceum miało wysoko postawioną poprzeczkę, ale prymusem nigdy bym się nie nazwał. Nigdy nie przepadałem za Polskim systemem edukacji, więc moim podstawowym planem była przeprowadzka do większego miasta i studiowanie tam, następnie zaś zrezygnowałem i z tego pomysłu i postanowiłem ruszyć bezpośrednio po maturze na rynek pracy.
Jednakże na początku drugiego roku liceum, nauczycielka w ramach lekcji angielskiego zabrała moją klasę na prezentację, która tłumaczyła możliwości dostania się na studia w Anglii. Swoje już na ten temat słyszałem, więc z początku wydawało mi się to odległą mrzonką. Gdy usłyszałem o kwocie pożyczki na czesne, zrezygnowany przestałem słuchać prezentacji i skupiłem się na innych rzeczach. Jednak kilka tygodni później miała miejsce inna prezentacja, której tym razem na moje szczęście wysłuchałem.
Okazało się, że dostanie się na studia licencjackie w Wielkiej Brytanii jest naprawdę prostsze niż się niektórym wydaje. Pożyczka na czesne, czyli tuition fee loan przysługuje praktycznie każdemu studentowi z Europy spełniającemu wymagania uniwersytetu, na który aplikuje, które wcale nie są takie wygórowane, a sama pożyczka bardzo przystępna w spłacaniu!
(W moim przypadku wymagania to było ok. 50% średniej z matury)
W ten oto właśnie sposób zacząłem interesować się tematem, napisałem do organizacji, która bezpłatnie pomogła mi napisać personal statement, a także przejść sam proces rekrutacyjny, z którym wyrobiłem się luźno przed pierwszym terminem rekrutacyjnym, który był w styczniu mojej klasy maturalnej. Im wcześniej się za to zabierzecie, tym lepiej.
Mój wyżej wspomniany kierunek był łączony, składał się na pierwszym roku z sześciu przedmiotów:
Introduction to HRM, Financial Decision Making, Global Business Issues, Politics in Business, Introduction to Work and Organisations oraz Employability, Professionalism and Academic Study Skills.
Na początku byłem wystraszony zarówno polityką jak i finansami, ale okazało się, że są one bardzo przystępne i korzystając z dostępnych pomocy naukowym trzeba być naprawdę opornym, żeby nie poradzić sobie z tymi tematami. Zajęcia dzielą się głównie na dwie formy – Lecture, czyli wykłady dla wszystkich studentów przedmiotu, na których poruszane są tematy ogólne z mniejszą interakcją wykładowcy ze studentem. Drugą formą jest Seminar, czyli seminaria w których bierze udział do ok. 20 studentów na wykładowcę, więc interakcja jest o wiele większa. Nie zabrakło również innych form prowadzenia zajęć, jak np. wcielania się w role i odgrywanie scenariusza sytuacji w firmie lub interaktywnych zajęć w formie quizów. Ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo usatysfakcjonowany z poziomu większości przedmiotów, może poza tym ostatnim, ale jako ciekawostkę dodam, że mój rok dał mu negatywne oceny w ankiecie mającej na celu ocenę jakości przedmiotu, dzięki czemu jest wysoce prawdopodobne, że przedmiot ten zostanie zreformowany lub zupełnie usunięty w kolejnym roku. Jest to właściwie tylko kolejny plus studiów w Wielkiej Brytanii, który świadczy o tym, że zarządom uniwersytetów zależy na opinii studentów.
Dodatkowo, uniwersytet De Montfort oferuje 4-letnie wersje kierunków (tzw. Sandwich Course lub po prostu Placement Year), gdzie dodatkowo poza 3 latami edukacji robimy niemal roczny staż w firmie partnerskiej, na pozycji związanej stricte z naszym kierunkiem, co jest świetną opcją. Raczej żaden Polski uniwersytet nie oferuje skończenia kierunku z rocznym doświadczeniem w zawodzie.

Jako zaliczenia musiałem pisać między innymi: eseje, które wymagały uzasadnienia tekstami i badaniami naukowymi oraz akademickimi, więc w tym celu zaprzyjaźniłem się z biblioteką, która na moje szczęście na kampusie De Montfort jest otwarta przez cały rok, 24 godziny na dobę. Poza tym były także do pisania raporty, nie zabrakło także egzaminów w formie testów wielokrotnej odpowiedzi, czy tych pisemnych.
Warto wspomnieć, że każdemu studentowi opcjonalnie przysługuje Personal Tutor, czyli osoba nie koniecznie ucząca nas, która wykłada na uniwersytecie. Możemy się do takiej osoby zwrócić z prośbą o pomoc jeśli mamy jakieś problemy związane z uczelnią lub nawet pobytem w UK. Osobiście nie miałem potrzebny skorzystania z takiej opcji, ale warto mieć z tyłu głowy, że gdyby coś się działo, to macie do kogo się zwrócić.
Do UK przyleciałem w ostatniej chwili przed rozpoczęciem zajęć, więc przez tydzień przenocowała mnie znajoma, podczas gdy ja szukałem pokoju do wynajęcia online. W Leicester jest duża rotacja pokoi, więc po tygodniu miałem już podpisaną umowę
i przeniosłem manatki do nowego mieszkania, za które płaciłem £325 miesięcznie ze wszystkimi mediami. Nie radzę jednak robić tego na ostatnią chwilę tak jak ja. : P
Pracy szukałem chodząc po agencjach lub po prostu online. Najpierw pracowałem w fabrykach poza miastem, aż w końcu znalazłem lepiej płatną posadę (prawie £11/h) w magazynie DPD na nocnej zmianie, gdzie pracowałem najdłużej. W moim mieście nikt na brak posad do wzięcia nie narzeka. Ogólnie pracując 2 razy w tygodniu po 8h z lekką pomocą rodziców dawałem radę się spokojnie utrzymać.

Z początku byłem trochę wystraszony, ale z czasem zacząłem poznawać nowych znajomych i zaaklimatyzowałem się w UK na dobre. Dołączyłem także do klubu sportowego i Polish Society, co poszerzyło moje znajomości poza ludźmi z mojego kierunku. Warto korzystać z takich opcji, które oferuje uniwersytet, dzięki nim w pełni wykorzystacie swój czas spędzony na studiach, w końcu nie jest to jedynie dalsza edukacja.

W trakcie studiów miałem przyjemność osobiście poznać ekipę Edu4u, mega sympatyczni ludzie. Nawet po przejściu rekrutacji dalej oferują pomoc studentom, którym pomogli dostać się na studia, czy chodzi o znalezienie mieszkania, składanie wniosków do Student Finance, czy też wskazówki przydatne do zaliczeń i nie tylko. Nieraz poradzili mi z problemami związanymi z uczelnią, znalezieniem pracy i nie tylko. 😀
Z łatwością mogę stwierdzić, że wyjazd tutaj to jedna z moich najlepszych decyzji życiowych, świetna opcja dla ludzi, którzy chcą zacząć od nowa lub poznać nowe doświadczenia. Miałem okazję zwiedzić także kilka angielskich miast, wziąć udział w wielu fajnych wydarzeniach związanych z międzynarodowymi kulturami, XI Kongresie Polskich Społeczności Studenckich w UK i w balu na zamku w Warwick, świetne wrażenia, które na długo pozostaną w mojej pamięci.
Aktualnie pracuję na swoje Maintenance Loan i właściwie nie mogę się doczekać początku drugiego roku. Mam nadzieję, że rozwiałem Wasze wątpliwości, no i do zobaczenia na wyspach wkrótce. 😉